Posty

Muza jego mać!

Obraz
Eviva l'arte! Człowiek zginąć musi - cóż, kto pieniędzy nie ma, jest pariasem, nędza porywa za gardło i dusi - zginąć, to zginąć jak pies, a tymczasem, choć życie nasze splunięcia niewarte: Eviva l'arte! (…) Niechaj pasie brzuchy nędzny filistrów naród! My, artyści, my, którym często na chleb braknie suchy, (…) możemy z głodu skonać gdzieś pod progiem, (…) więc patrzym na tłum z głową podniesioną, (…) Eviva l'arte! (K. Przerwa-Tetmajer, 1894 r.) Jeśli wybierzesz się w podróż autobusem do Krakowa i zdecydujesz na spacer od Dworca w stronę Starego Miasta, wyszedłszy z tunelu na światło słoneczne, ujrzysz po lewej plac Świętego Ducha. Tam pyszni się gmach teatru im. Słowackiego, stanowiąc jaskrawy - choć piękny - dysonans pośród średniowiecznych zabytków. Dysonans ów dotyczy nie tylko architektury, ale przede wszystkim kontrowersji na temat powstania budynku. W 1244 r. biskup Prandota ufundował klasztor bractwa zakonnego duchaków (od Ducha Świętego) wraz z pr...

Dobrze, że z dech

Obraz
Pewnego dnia mój znajomy, wyrzucając mi zaniedbanie kondycji fizycznej, zapytał, czy wierzę w przeznaczenie, skoro z góry zakładam, że nigdy nie przestanę być pokraką. Mogłabym mu odpowiedzieć, że gdybym dostała wezwanie przed WKU, dostałabym kategorię Ź (bo Ż jest dla paralityków), ale poruszona kwestia dała mi do myślenia. Czym właściwie jest przeznaczenie? Od tysięcy lat rozmaite kultury zadawały sobie to pytanie i dochodziły do przeróżnych wniosków, na roztrząsanie których nie poświęcę tu miejsca. Zamiast tego spróbuję użyć porównania. Wyobraźmy sobie siedmiu rzeźbiarzy, z których każdy otrzymał inny materiał do obróbki: jednemu przypadła glina, drugiemu - drewno, trzeciemu - piaskowiec, czwartemu - marmur, piątemu - żelazo, szóstemu - srebro, siódmemu - złoto. Każdy z nich może ze swojego surowca stworzyć arcydzieło (choćby z gliny) albo partactwo (choćby ze złota) - wszystko zależy od woli, talentu i pracowitości. Co do mnie, gdybym mogła decydować, wybrałabym drewno - nie ta...

Obca woń

Obraz
Huk! To już? Prawie zapomniałem o głodzie. Łatwo zapomnieć o czymś, co nigdy nie znika. Pamiętam, że nie zawsze tak było. Kiedyś było więcej pożywienia. A może ja mniej potrzebowałem? Chyba kiedyś byłem mniejszy. Tak sądzę, bo ściany wydawały się bardziej oddalone od siebie i nie wszędzie umiałem się wdrapać. Szybciej się męczyłem na drogach, które teraz przemierzam bez trudu. Bardziej się bałem. Sięgam pamięcią wstecz tak daleko, jak potrafię. Nie jestem pewien, czy to wiedza, czy sen, czy przywidzenie, ale mam mgliste przeczucie, że kiedyś byłem w innym miejscu. Tylko tyle umiem o nim powiedzieć: było inne. To mi nie daje spokoju. Myślę, że z tego miejsca przychodzą tamci. Pamiętam, jak pierwszy raz poczułem ich zapach. A może po raz pierwszy od dłuższego czasu? Tamtej woni dotychczas nie znałem, ale nie budziła we mnie strachu. Była obca, a więc ciekawa. Unosiła się ona, a raczej jej słabe wspomnienie, wokół tamtej dziwnej ściany. Ona też jest obca - zrobiona z czegoś innego ...

Ryngs of Pała

Obraz
Kiedy TE ogłosiło w 2017 r., że sprzedało prawa do adaptacji prozy Tolkiena, w Internecie zapanowały wielki gwar i podniecenie. Ja sama napaliłam się jak szczerbaty na suchary, mając nadzieję na wielki show. Super! Przecież Legendarium to nieprzebrany skarbiec opowieści, wątków, postaci i w ogóle wszystkiego, na co smaka narobił nam Jackson swoimi trylogiami, a skoro do walki o ten ssssskarb stanęli tacy giganci jak Amazon, Netflix i HBO, to efekt na pewno będzie zapierał dech w piersiach. Aż przebierałam nogami, jarając się perpektywą obejrzenia pięciu sezonów w Śródziemiu z efektami za miliard dolarów, które obiecał wyłożyć Jeff Bezos. Niestety z każdym tygodniem napływało coraz więcej przecieków i zapowiedzi, które budziły obawy nawet najbardziej tolerancyjnych tolkienistów i ringersów, stopniowo gasząc nadzieję na porządną produkcję. Studio Amazona początkowo bardzo oszczędnie wypuszczało informacje na temat produkcji (nawet tytuł serii - "Pierścienie Władzy" - został og...