Posty

Szkoda słów

Obraz
Savoir-vivre nie tak dawno minionych czasów nauczył nas osłaniać nie tylko oczy, ale i uszy przed tym, co wstrętne. Gentlemanowi nie wypadało nazywać niektórych rzeczy po imieniu, więc o popijawie mówił "libacja", o dziwce - "kurtyzana", o gaciach - "białe szaleństwo", o dupie - "dolna część pleców"... Niestety opłakanym skutkiem takiego nadmiaru delikatności jest niemal powszechne zapomnienie o fakcie, iż wprawdzie niektóre słowa mogą ranić, ale owijanie w bawełnę nie jest tym samym, co bandażowanie. "Lepiej zapobiegać, niż leczyć" - to hasło często powtarzane przez medyków wszystkich specjalności może odnosić się także do mowy. Dlatego niezależnie, czy osobę chorą psychicznie nazwiemy czubkíem/szajbusem/waríatem, czy artystą/ekscentrykiem - choroby psychiczne należy leczyć. Niezależnie, czy osobę otyłą nazwiemy bɑryłą/grubɑsem/tłuścíochem, czy puszystą/plus size – otyłość to choroba, którą należy leczyć. Niezależnie, czy alkohol...

Glamhoth

Obraz
Zacznę ostro: John Ronald Reuel Tolkien nie miał wyobraźni. Pewnie się dziwisz, czytając te słowa. Jak to? Jak mogłoby zabraknąć wyobraźni temu niezrównanemu mistrzowi w kreowaniu fantastycznych uniwersów, jednej z czołowych postaci współczesnej literatury, ojcu high fantasy, znanemu i kochanemu przez pokolenia czytelników autorowi "Hobbita", "Władcy Pierścieni" i "Silmarillionu"…? Otóż nie brakowało mu wyobraźni, gdy patrzył niejako w głąb, w tę sferę umysłu, którą zajmuje kreatywność zbudowana na wykształceniu i talencie, jednak zawiodła go zdolność analizy prozaicznej rzeczywistości. A ta bywała - i wciąż bywa - zaskakująco prosta, wręcz baśniowo czarno-biała. „ Gurth an Glamhoth (…) Nawet mięso orków byłoby mi miłą strawą” - te barbarzyńskie słowa kieruje Tuor, syn Huora, do Voronwego, który towarzyszy mu w niebezpiecznej drodze do Gondolinu. Każdy, kto przynajmniej delikatnie zetknął się ze współczesną popkulturą, choćby w postaci gier komputero...

Totalna magia III

Obraz
Być może sądzisz, Synu Adama, że cuda Wszechświata nie są godne miana magii. Być może sądzisz, że przeznaczeniem ludzi jest pustka i zapomnienie. Być może sądzisz, że magia jest jedynie wymysłem tych, którzy przebiegłością próbują napełnić swe trzosy kosztem maluczkich, spragnionych kuglarskich sztuczek. Magia to jedynie barwne baśnie lub okrutne kłamstwa... O jakże się mylisz, śmiertelniku! Słuchaj słów Strażniczki Dwunastu Pieczęci, Twórczyni Glifów Uzdrowienia i Obfitości, tej, której po latach zgłębiania starożytnych nauk w wiekowej Akademii nadano tytuł Mistrzyni... No dobra, może nie Pieczęci, tylko kauczukowych pieczątek; nie Glifów, tylko decyzji administracyjnych; nie Uzdrowienia, tylko ubezpieczenia zdrowotnego; nie Obfitości, tylko zasiłku; nie Mistrzyni, tylko mgr - ale poza tym wszystko się zgadza. Naprawdę istnieje tajemnicza Moc znana ludzkości od samego zarania. Moc starsza niż pismo i granice, starsza niż miasta i narody, starsza niż najstarsze imperia, które w c...

Pride

Obraz
Jesteśmy plemieniem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem odkupionym . Mocne, nie? Gdyby różni wielobarwni (z przewagą czerwieni i/lub zieleni) pofatygowali się kiedyś do kościoła i usłyszeli tę prefację, pewnie zapowietrzyliby się z oburzenia: "Patrzcie tylko, jak ci nienażarci biskupi żądają dla siebie pokłonów! Toż to skandal! Siedzą w swoich złotych pałacach, popijają szampana, palą kubańskie cygara i jeszcze każą się nazywać narodem wybranym! A przecież katolicy to jedna wielka zakała ludzkości!". Dla takich właśnie osobników, co to informacje o świecie czerpią głównie z portali plotkarskich, ewentualnie z gazety, której "nie jest wszystko jedno", albo programu, w tytule którego najbardziej wymowny jest cudzysłów, Kościół katolicki zasługuje w najlepszym wypadku na zapomnienie, a w najgorszym - na starcie z powierzchni ziemi. Wolność i równość? Jak najbardziej, ale nie dla katolików. Swoboda wypowiedzi i kultu? Proszę bardzo, byle nie dl...

Skosztuj

Obraz
Mąka plus woda. Prościej się nie da. Dar, na jaki było stać najuboższego według Starego Prawa, na mocy Nowego Prawa stał się osłoną dla Daru, na jaki stać tylko Najwyższego. Bóg złożył w ofierze Samego Siebie. Kiedy pewnej cichej, świętej nocy spełniła się obietnica dana ludzkości przed wiekami, Wszechświat zamarł zdumiony. Oto Stwórca nie tylko pochylił się nad Stworzeniem, ale się weń przyoblókł. I przyszedł nie w wichurze, trzęsieniu ziemi ani w ogniu. Przyszedł jako Dziecko - maleńkie, bezbronne, nagie - i złożył się w nasze ręce. On - Pan Zastępów, On - Przedwieczny, On – Wszechmogący: tak przerażająco kruchy i bezradny, od samego początku skazany na tułaczkę, bezdomność i wygnanie. On - Sędzia, On - Sprawiedliwy, On - Święty - oddał się w nasze ręce po raz drugi jako cichy Baranek z wielkiego wzgardzenia. Mąż Boleści, zdeptany przez lud, który przyszedł odkupić. Bóg, Kapłan i Żertwa: zdradzony, spętany, uwięziony, zbity, ubiczowany, obarczony brzemieniem, pędzony ulicami, u...

Spojrz Prawdzie w oczy

Obraz
Pewnego razu kupiłam w sklepie z dewocjonaliami Biblię dla małych dzieci jako prezent dla mojego, wówczas 2-letniego, chrześniaka. Jak można było się spodziewać, była ona pełna obrazków odpowiednio atrakcyjnych dla oka dziecka i odpowiednio prostych dla jego umysłu. Autorzy - jak najsłuszniej - uznali, że najmłodszy odbiorca nie jest gotów na przyjęcie treści zbyt skomplikowanych lub drastycznych dla jego delikatnej duszy, ale z jednym zabiegiem zdecydowanie przesadzili. Wykreślili mianowicie całą opowieść o Męce Pańskiej, omawiając jednocześnie Ostatnią Wieczerzę i Poranek Wielkanocny, widocznie nie zaprzątając sobie głowy oczywistymi pytaniami, które dziecko zada na temat Ofiary i Zmartwychwstania. W naszym dziwnym świecie niektórzy dorośli są przekonani, że dzieci należy za wszelką cenę chronić przed szokiem, jakiego mogą doznać na widok Krzyża. Pewna nowoczesna mamusia posunęła się nawet do żądania, by zdjąć krucyfiks ze szkolnej ściany, żeby jej maluch "nie musiał patrzeć n...

Dotknij

Obraz
Jednym z niewielu pozytywnych skutków pandemii jest nauczenie ludzi, że warto myć ręce. Czytając te słowa, czujesz zapach mydła lub płynu dezynfekującego. Zapomniałeś oczyścić dłonie albo ekran smartfona? Pewnie czujesz teraz dyskomfort i obiecujesz sobie, że za chwilę to zrobisz. Bardzo słusznie. A teraz - czy dotknąłbyś tkaniny, w którą owinięte były ludzkie zwłoki? Tkaniny sztywnej od krwi, chłonki, ropy, plwociny i kurzu? Wzdrygasz się na samą myśl, prawda? A jednak taką właśnie tkaninę pieczołowicie przechowali ludzie, którzy - w myśl Pwt 25, 3 oraz Lb 19, 11-22 - z powodu nawet najkrótszego kontaktu z tym przedmiotem byli rytualnie nieczyści przez cały tydzień. Dlaczego ta tkanina była tak cenna, że aż warta ryzyka? Bo jest w niej zapisana pewna historia, i to historia najważniejsza ze wszystkich. To opowieść o Kimś, kto wiedział, co Go czeka. Kiedy już obmył i nakarmił swych uczniów, kiedy ujrzał, jak jeden z nich wychodzi chyłkiem, by Go sprzedać za cenę wyznaczoną za niewo...

Leworucja

Obraz
Prawo powszechnego ciążenia głosi, jak wiadomo, że każdy obiekt we Wszechświecie przyciąga każdy inny obiekt z siłą wprost proporcjonalną do iloczynu ich mas i odwrotnie proporcjonalną do kwadratu odległości między ich środkami. Jak wykazała historia, prawo powszechnego ciążenia jest tak powszechne, że dotyczy także ideologii. W ciągu ostatnich kilkuset lat człowiek zdawał się być jakby kanałem, przez który idee spływają z wyżyn niebieskich na ziemię - coraz niżej, coraz brudniejsze. I tak: Gdy w XVIII w. człowiek dumnie ogłosił, że oto zrywa z mrokiem przeszłości, by wkroczyć w promienną epokę (tzw.!) Oświecenia, zacofanie i przesądy odrzucono precz. Zakwitła niezachwiana pewność co do nieograniczonych możliwości umysłu, któremu wytyczono nowe ścieżki. Podążyć miał nimi Nowy Człowiek, zaplanowany za pomocą cyrkla i ekierki, by jego głowę na końcu uwieńczył racjonalizm. Następnie natchnienie (skądkolwiek pochodziło), przechodząc przez szyję ciętą w poprzek w imię Wolności, Równośc...